Świadectwa

Kiedy przyjechałam po raz pierwszy na lectio divina w zeszłym roku, nie spodziewałam się że fragment z Pisma świętego, który czytałam już wiele razy, tym razem będzie mi mówił coś innego. Będzie odzwierciedlał, wchodził niejako w sytuację w której aktualnie się znajduję. Niesamowite jest dla mnie to, że ten sam fragment, do każdej z uczestniczek mówi inaczej, pokazuje coś innego. Jest to tylko dowód na to, że słowa zapisane w Piśmie świętym, nie są zwykłymi słowami, legendą. Są to słowa, które po dziś dzień sam Chrystus kieruje do mnie. Te słowa są żywe! Za każdym razem, gdy je czytam, to jakbym otwierała kopertę z listem od Przyjaciela! Dla mnie modlitwa Słowem to najpiękniejsza modlitwa. Serdecznie do niej zachęcam! Postulantka Ania

* * *

(Mk 1, 6-15) Musiałam pokonać siebie, żeby tutaj przyjechać. Chciałam wrócić do źródła, wyciszyć się… Najbardziej zatrzymał mnie obraz Chrystusa, który wchodzi do wód Jordanu, tych samych, w których chrzest przyjmowali grzesznicy. To mi pokazało, jak Jezus jest blisko każdego człowieka, blisko mnie.. * * *

(Mk 1, 6-15) Pismo św. często czytamy tak po prostu, strona za stroną i nie zostaje z tego nic… Wprowadzenia do poszczególnych etapów pokazały mi, jakie bogactwo można odkryć w tych 9 – ciu wersach Ewangeli wg. św. Marka i jak głębiej można czytać Słowo Boże… Szukam prawdziwego obrazu Boga w moim życiu… * * *

Miałam możliwość uczestniczenia w dniach skupienia we wrześniu, mile i owocnie wspominam ten czas. Dużo czasu dla Pana, przed Panem, ciszy, spokoju, milczenia, czyli idealne warunki, żeby co nieco przemyśleć, przemodlić i odpocząć. Kto ma możliwość, siły, czas niech jedzie, naprawdę polecam! Mi niestety jak na razie daty nie służą ku przyjazdowi, ale kto wie, może jeszcze coś się zmieni do tego czasu… Bóg jeden raczy wiedzieć. Pozdrawiam i tym, którzy się wahają, polecam spakować plecak, wrzucić pismo i jechać w drogę! Sylwia