Wywiad z Sr. Maksymilianą

Posted on Nov 25, 2012

Wywiad z Sr. Maksymilianą

Pracuje Siostra w programie Rachel, na czym on polega?

W Archidiecezji Milwaukee (USA) od 1984 roku lat działa program terapeutyczny dla kobiet, które dokonały przerwania ciąży. Zajęcia pomagają im uporać się z syndromem poaborcyjnym. Inicjatorką programu jest psycholog Vicki Thorn,  autorytet w dziedzinie pokonywania traumy poaborcyjnej. Inspiracją do opracowania i uruchomienia projektu stały się przeżycia jej przyjaciółki, która nie mogła poradzić sobie z syndromem proaborcyjnym. Thorn utworzyła grupę wsparcia dla kobiet, które doświadczyły przerwania ciąży. Projekt Rachela pomaga im uporać się z trudnymi przeżyciami po stracie dziecka, do której same doprowadziły.

Program przyciąga mnóstwo osób. Do jego sukcesu przyczyniła się współpraca z różnymi kościołami działającymi w Stanach Zjednoczonych. Również Kościół Katolicki w naszej diecezji, w ramach pracy duszpasterskiej pomaga osobom cierpiącym na Syndrom poaborcyjny. Program obejmuje indywidualne rozmowy z kobietami. Wprowadzono także terapię dla mężczyzn oraz personelu medycznego uwikłanego w aborcję.

Dlaczego „Rachel” – skąd ta nazwa?

W księdze proroka Jeremiasza czytamy o kobiecie imieniem Rachel, która opłakuje swoich synów i nie daje się pocieszyć, bo już ich nie ma….

Gdy umiera bliski człowiek, to naturalnym sposobem radzenia sobie z tą stratą staje się dla żyjących żałoba po nim, którą widzimy w zachowaniu Racheli. Śmierć dziecka jest wydarzeniem szczególnie bolesnym. W przypadku aborcji możliwość przeżywania żałoby po stracie dziecka zostaje zablokowana. Tymczasem pełne i prawidłowe przeżycie żalu po stracie dziecka jest warunkiem odzyskania zdolności do osobistego rozwoju i przeżywania radości życia. Ponieważ Rachel przeżywała naturalną żałobę po stracie swoich dzieci, nie tłumiła  żalu i bólu, dlatego od jej imienia nazwano ten program.

Gdy słuchamy różnych dyskusji na temat aborcji, to prawie nikt nie mówi o jej skutkach. Dlaczego?

Ponieważ zabrakłoby chętnych kobiet na Aborcję, a to z kolei prowadzi do ruiny przemysłu Aborcyjnego. Od pewnego czasu spotykam się z kobietami, które dokonały aborcji, bardzo im współczuję, słucham historii ich życia, ocieram łzy i widzę jak wielki przeżywają dramat, jak bardzo cierpią z powodu dokonanej aborcji. Bł. Matka Teresa powiedziała, że aborcja jest to podwójnym morderstwem: na życiu dziecka i na sumieniu kobiety! To cierpienie kobiety – współczesna psychologia nazywa Zespołem lub Syndromem Poaborcyjnym.

Czy kobieta po usunięciu ciąży od razu cierpi na Zespół Poaborcyjny?

Bezpośrednio po aborcji wiele kobiet odczuwa ulgę, ponieważ nie muszą już martwić się niechcianą ciążą. Jednak badania dowiodły, że uczucie ulgi jest krótkotrwałe i wkrótce zastępuje je poczucie winy, smutek, strach, wstyd, gniew i żal. Są to powszechne reakcje emocjonalne, będące następstwem aborcji. W rzeczywistości są to tylko niektóre z typowych reakcji, określanych obecnie jako zespół poaborcyjny. Stan ten pojawia sie wówczas, gdy kobiety tłumią żal po stracie swojego usuniętego dziecka. Są kobiety, które po aborcji doznają stresu ostrego, tzn. w ciągu pierwszych 6 miesięcy po usunięciu ciąży i stan taki trwa krócej niż pół roku.  Wtenczas typowym objawem jest utrata zainteresowania otoczeniem. Do tej samej grupy zaliczamy kobiety, które doznają stresu przewlekłego, który trwa dłużej niż 6 miesięcy. Na tym etapie pojawiają się: irytacja, strach, mimowolne, świadome lub nieświadome, przypominanie sobie aborcji.

Możemy też mówić o odroczonym zespole poaborcyjnym, zazwyczaj dochodzi do tego po 7, 8 latach a nawet 15 od zabiegu. Może on się pojawić w związku z depresją, w dysfunkcyjnych związkach, lub przy innych kłopotach życiowych. W przypadku reakcji odroczonej mamy do czynienia ze zdecydowanym zaprzeczeniem aborcji, pogłębiającym się otępieniem emocjonalnym i poczuciem oderwania od codziennych spraw.

Czy kobiety w jednakowym stopniu cierpią na Zespół poaborcyjny?

O tym, jak kobieta reaguje na usunięcie ciąży i w jakim stopniu cierpi na zespół poaborcyjny, decydują 3 czynniki: fizjologiczny – to, co faktycznie wydarzyło sie w trakcie zabiegu, psychologiczny – jej system wartości, duchowy   –  pytania natury etycznej i religijnej, na które musi znaleźć odpowiedzi.

Ile kobiet cierpi na zespół poaborcyjny?

Ostatnie badania naukowe opublikowane przez Brytyjski Dziennik   Psychiatryczny, podają, że aż 81 % kobiet, które dokonały aborcji wykazuje objawy syndromu poaborcyjnego. Również lekarze, którzy zajmują się zespołem poaborcyjnym uważaja, że prawie każda kobieta, który dokonała aborcji, będzie w pewnym stopniu cierpieć na tę dolegliwość, a jego natężenie będzie bardzo indywidualne.

Jakie kobiety są najbardziej podatne na zespół poaborcyjny?

Kobiety, które są najbardziej podatne na zespół poaborcyjny, mają za sobą określone doświadczenia lub posiadają pewne konkretne cechy. Są to:

  1. Silny instynkt macierzyński
  2. Starsze dzieci
  3. Wcześniejsze aborcje
  4. Osoba wierząca i praktykująca
  5. Brak grupy wsparcia
  6. Aborcja pod naciskiem otoczenia
  7. Przerwanie ciąży w drugim trymestrze
  8. Aborcja uwarunkowana genetycznie lub ab. na życzenie
  9. Wewnętrzne rozdarcie, towarzyszące decyzji o usunięciu ciąży
    10. Wcześniejsze zaburzenia emocjonalne
    11. Niskie poczucie własnej wartości
    12. Brak wsparcia ze strony rodziców
    13. Wiek nastoletni

Czy kobiety, które usunęły ciążę, bojąc się np. wyrzutów sumienia stosują mechanizmy obronne?

Oczywiście, że stosują mechanizmy obronne. Usunięcie ciąży to trudna decyzja, być może najtrudniejsza ze wszystkich, jakie kiedykolwiek przyjdzie podjąć kobiecie. W głębi serca wie, że odebranie życia dziecku, które się w niej rozwija, jest czymś złym, lecz okoliczności, z takiego, czy innego powodu, nie pozwalają jej na donoszenie ciąży. W końcu, być może nawet po tygodniach zmagań, postanawia usunąć ciążę. Nie zdaje sobie jednak sprawy, że stwarza tym samym warunki, które mogą wywołać jeszcze większe cierpienie i ból. Aby poradzić sobie z cierpieniem psychicznym, jakie towarzyszy aborcji, kobiety wykształcają w sobie zespół  mechanizmów obronnych, które mają im pomóc w usprawiedliwieniu tej decyzji.

Można je podzielić na 4 podstawowe kategorie:

1. Racjonalizacja – kobieta wynajduje różne przyczyny, dla których aborcja jest konieczna, starając się w ten sposób wytłumaczyć, dlaczego to, co robi, lub zrobiła jest dobre. W ten sposób bowiem broni się przed uczuciami, których nie chce do siebie dopuścić.

2. Tłumienie – polega na tym, że kobieta wymazuje ze świadomości wszelkie negatywne odczucia związane z aborcją. Uczucia takie mogą się pojawić od czasu do czasu. Aby uniknąć takich niepożądanych myśli, kobieta stara się w ogóle nie zwracać uwagi na to, co czuje i np. rzuca sie w wir pracy.

3. Wyparcie – w tym przypadku kobieta nie jest świadoma żadnych negatywnych uczuć związanych z aborcją, które mogły się w niej nagromadzić. Kobiety, które wypierają się uczuć związanych z przebytą aborcją, będą często zachowywać się tak, jakby sprawowały pełną kontrolę nad swoim życiem.

4. Kompensacja –  pojawia się ona wówczas , gdy kobieta zachodzi w ciążę niedługo  po aborcji, aby zrekompensować sobie utratę dziecka.  Jeśli urodzi dziecko, to  często będzie ono  służyło jako dziecko zastępcze  w stosunku do tego, które zostało usunięte  w   trakcie aborcji.

W tym momencie pragnę podkreślić, że zaprzeczenie  problemu, cierpienia,  nie pozwala na uzdrowienie kobiety !!!
Kobieta, która posługuje się tymi mechanizmami  obronnymi, blokuje naturalny proces  przeżywania żalu po  śmierci swojego dziecka.  Niejednokrotnie  wypiera się też jakiejkolwiek  odpowiedzialności  za decyzję o aborcji. Zablokowanie procesu zdrowienia, czyli naturalnej żałoby po śmierci dziecka, może jedynie doprowadzić  do powstania urazu  psychicznego, którego skutki będą widoczne  w sferze psychicznej, fizycznej i duchowej.

Czy to znaczy, że kobieta cierpi również duchowo i fizycznie?

Oczywiście. Aborcja jest tak trudnym przeżyciem, że jej bolesne skutki zaznaczają się we wszystkich wymiarach życia kobiety – zarówno fizycznym, jak i psychicznym a także duchowym. Fizycznym przejawem Syndromu będą przeróżne choroby psychosomatyczne, bezpłodność; ale jeszcze bardziej dokuczliwy jest ból duchowy, jeśli  kobieta jest osobą wierzącą. Często żyje w  przekonaniu,  że jest potępiona przez Boga i również sama siebie potępia. Latami spowiada się z tego samego grzechu i wciąż nie wierzy, że Pan Bóg jej wybaczył. Katuje się myślami, że jej nienarodzone dziecko jest nieszczęśliwe, modli się za nie  i dalej cierpi…. Pan Bóg jednak jest samą Miłością, jest Bogiem  Miłosiernym, który nikogo i nigdy nie przekreśla, i zawsze pochyla sie nad grzesznikiem, zwłaszcza na tym który żałuje.

A co dzieje się z dzieckiem?

To dziecko jest małym męczennikiem, które przez swoją śmierć męczeńską zostało już ochrzczone, w teologii nazywamy to chrztem krwi. Oczywiście dziecko jest szczęśliwe  i żyje u  Boga! Wyraźnie napisał o tym bł. Jan Paweł II w Encyklice Evangelium Vitae, w pkt. 99. Ta wypowiedź Ojca św. jest  zbawienna, uzdrawiająca dla wielu osób. Świadomość, że moje dziecko żyje, że jest szczęśliwe i w związku z tym wybaczyło moją zbrodnię jest często momentem kluczowym w terapii. Rodzice doznają pozytywnego szoku, czują jakby spadł im kamień z serca, nadają dzieciom imiona, rozmawiają z nimi i modlą się do nich, oddając im często swoje rodziny.

Czy tylko kobieta cierpi z powodu dokonanej aborcji?

Aborcja jest przeżyciem traumatycznym także dla wielu mężczyzn, którzy doświadczają wtedy lęku, bezsilności, poczucia winy, rozżalenia i wewnętrznego zamieszania-czyli symptomów podobnych jak u kobiet po aborcji, za wyjątkiem objawów somatycznych. Ponadto mężczyźni odczuwają olbrzymią frustrację tracąc poczucie męskości, gdyż nie zdołali ochronić swej rodziny i swego dziecka w sytuacji trudnej, kryzysowej. Również wyrzuty sumienia może mieć starsze pokolenie, czyli rodzice, którzy nie pomogli swojej córce czy synowej, gdy chciała urodzić dziecko, ale namówili ją do zabiegu, oraz personel medyczny uwikłany w aborcję.

Czy następstwa aborcji uderzają również w dzieci żyjące w rodzinie?

Tak, następstwa aborcji doświadczane są także przez żyjące dzieci kobiety, która przerwała ciążę. Dziecko urodzone po aborcji, obciążone jest ryzykiem bycia dzieckiem zastępczym. Jego dzieciństwo może być naznaczone lękiem i depresją ze strony rodziców, ich wysokimi oczekiwaniami i fantazjami. Późniejsze kłopoty takiego dziecka to: zaburzona tożsamość, nierealistyczna ocena własnych możliwości, odczucie jakby życia za kogoś innego.

Jak przełamać lęk, wstyd przed powrotem do tematu, o którym ludzie chcieliby już zapomnieć?

Dobrym sposobem na przełamanie wstydu czy lęku, jest nazwanie go po imieniu. Każdy z nas jest słabym, upadającym człowiekiem, który popełnia różne błędy, tu nikt nikogo nie ocenia, nie potępia! „Terapeuci pracujący dla Projektu Rachela mają za zadanie służyć delikatną pomocą w przechodzeniu bolesnego procesu zdrowienia. Żadna kobieta, ani mężczyzna, nie powinni się niczego obawiać- prosząc o pomoc. Jesteśmy po to, by służyć radą, a nie oceniać czyjeś postępowanie” – jak mówi sama autorka Programu Rachel.

Czy jest to program tylko dla katolików, tylko dla osób wierzących?

Program ten opiera się na uznaniu w czynie usunięcia poczętego życia oraz zła wyrządzonego naturze kobiety, i zmierza do wybaczenia popełnionego czynu sobie samej, aby doprowadzić do pojednania z sobą, z utraconym dzieckiem i najbliższym otoczeniem. Jest to program skierowany do kobiet niezależnie od ich światopoglądu i systemu wartości. Program ten podjęty przez kobiety wierzące w Boga daje jeszcze dodatkowe motywy do realizacji procesu zdrowienia. Wiara otwiera kobietę na prawdę o Bogu bogatym w Miłosierdzie, podającym pomocną dłoń i wspierającym w realizacji dobrych postanowień. W procesie wybaczania sobie – wierząca kobieta poprzez sakrament pokuty, Komunię św. a także modlitwę nie pozostaje sama w wysiłkach budowania nowego życia. Ten, który powiedział: „A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni aż do skończenia świata” nie pozwala w samotności zmagać się z tak trudnym doświadczeniem jak aborcja. Nie tylko wybacza, ale nade wszystko daje swoją wspierającą obecność, pozwala również w innym świetle zobaczyć dziecko, które nie przyszło na ten świat. Wiara daje kobiecie moc płynącą z Miłości; moc Tego, który przyszedł na ten świat by szukać tego, co zaginęło; wiara daje Chrystusa w całej prawdzie o jego przebaczającej Miłości Miłosiernej; wiara pozwala kobiecie jeszcze bardziej zaakceptować siebie właśnie dlatego, że Bóg – widząc wolę przemiany – wybaczył i całkowicie ją pokochał.

Czy można naprawić tego rodzaju zło, które się uczyniło?

Oczywiście, że można; sa różne formy zadośćuczynienia, w zależności od osoby. Niektórzy podejmują dzieło adopcji duchowej dziecka, inni pomagają jako wolontariusze, np. w hospicjum, czy w domu dziecka, jeszcze inni działają w ruchu Pro-Life, który broni ludzkiego życia od jego poczęcia, albo jak pan X. który wykupił domenę i opłaca stronę internetową, którą tworzymy dla naszego programu w języku polskim.

Jak długo trwa taka terapia i jakie są ewentualne opłaty?

Czas terapii jest indywidualny i zależy od potrzeb każdej osoby, oraz od ilości dokonanych aborcji, bowiem żałobę po każdym dziecku trzeba przeżyć osobno. Trapia, którą prowadzimy jest bezpłatna, anonimowa, czyli nie prowadzimy żadnych kartotek i dyskretna, tzn. osoby, które się do nas zgłaszają nie muszą czekać w poczekalni, ale przychodzą na wyznaczoną tylko dla nich godzinę.

Jak dotrzeć do terapeutów, którzy chcą pomóc? Czy może Siostra podać drogę, wskazać adres, telefon?

Pragnę bardzo gorąco zachęcić kobiety, jak rownież mężczyzn, których tu i teraz dotknęły te słowa, by zechcieli sobie pomóc, lub zachęcili do terapii osoby, które znają i mogą im pomóc, przez podanie nr. telefonu, nazwę strony internetowej czy poprzez udzielenie informacji. Proszę przygotować sobie coś do pisania i zaraz podyktuję namiary do naszego ośrodka, który mieści się w konwencie, przy Kościele św. Konstancji. Dokładny adres to 4910 Menard, 60 630 Chicago , to jest północna część miasta. By jednak umówić się na spotkanie, najpierw trzeba do nas zadzwonić lub nagrać wiadomość.

Teraz podam nasz nr. Telefonu: 1 773 656 7703, jeszcze raz powtórzę…… i nazwa strony internetowej, na której również jest mapka jak można do nas dojechać: www:aborcjabolterapia.com

Na koniec, bardzo dziękuję wszystkim słuchaczom za uwagę i poświęcony czas. Specjalnie mówię dosyć szczegółowo o Syndromie poaborcyjnym, bowiem w ten sposób chcę przestrzec kobiety przed dokonaniem aborcji, chce uchronić je przed cierpieniem, a tym które ją dokonały, ukazać możliwość przejścia z grzechu do łaski, ze śmierci do życia, z choroby do zdrowia.

Bardzo dziękuję, życzę miłego wieczoru i czekam na telefony!